Sztuka religijna z klasztoru Beuron
poniedziałek, 29 Czerwiec 2009Do najbardziej ornamentalnych i uduchowionych przejawów twórczości artystycznej wieku XIX należy sztuka religijna z klasztoru Beuron. Czerpiąca z wzorów egipskich, zapoczątkowana została już w latach sześćdziesiątych przez ojca Desideriusa Lenza. W sztuce tej, która kontynuuje też pewne tendencje Blake’a, wszystko „jest oderwane od aktualnego biegu zdarzeń i przeniesione w zaklęty spokój. Budzi ona w nas wrażenie egzystencji uwolnionej od naporu powszedniego dziania się, w której nie ma miejsca na ból, smutek, skargę, na jakiekolwiek sentymentalne odczucia; ba, nawet egzystencji wyzwolonej z wszelkiej cielesności, egzystencji, w której ciało nie ma gdzie się rozprzestrzenić i zostaje wciągnięte w surową prawidłowość prostopadłych i poziomych linii architektury.” Na ów „zaklęty spokój” poza porządkiem osiowym składa się „zdecydowana frontalność zarówno figur jak i towarzyszącej im i wspierającej architektury“, ściśnięta w płaszczyznę przestrzenność (wykluczenie trzeciego wymiaru), jednolity paralelizm linii prostopadłych i poziomych oraz ścisła symetria. Nawet twarz ludzką – chodzi tu o wyidealizowane portrety świętych figur – konstruuje się podług „idealnych miar” w układzie współrzędnych, tak że wywołuje ona wrażenie nieożywienia i chłodu uczuciowego.. Nie jest bynajmniej niedorzecznością wyprowadzanie z tej tradycji, nawiązującej do Blake’a i Flaxmana, nawet bezprzedmiotowej sztuki Mondriana, która tworzy symbole absolutu.